Dnia wczorajszego serwery Nintendo padły ofiara ataku hakerskiego przeprowadzonego przez tych samych cyberprzestępców, którzy zniszczyli infrastrukturę Sony i wykradli dane tysiąca użytkowników. Tym razem jednak Nintendo pokazał klasę i nie tylko udaremnij atak hakerski, ale zanim hakerzy zdołali cokolwiek zrobić zakleił dziurę w swoim systemie,
a aktualnie monitoruje swoją całą sieć. Hakerom udało się wykraść tylko jeden plik konfiguracyjny, który nie ma większego znaczenia. Żadne dane użytkowników nie zostały wykradzione. Nintendo tym samym udowodnił, że możliwe jest odpowiednie zabezpieczenie systemów i szybka reakcja na ataki hakerskie. W porównaniu do Sony, który miał dziesiątki dni na naprawę dziur w swoim systemie i nadal nie zdołał tego zrobić Nintendo wypadł bardzo dobrze. Jeśli jednak byłoby inaczej i Nintendo by się nie poradził to zagrożona byłaby jutrzejsza premiera nowego urządzenia od Nintendo. Mam jednak nadzieje, że wszystkie korporacje będą brać przykład z Nintendo i zabezpieczą swoje systemy informatyczne.
Copyright @ 2011 Komputery